UŚMIECHNIJ SIĘ

UŚMIECHNIJ SIĘ

niedziela, 20 grudnia 2015

ZARAZ ŚWIĘTA

GWIEZDNE WOJNY - FORMY WALKI

Pierwotnie Shii-Cho była techniką walki przewidzianą na zwykłe miecze (jej historia sięga bowiem czasów Pierwsze Wielkie Schizmy ), co widać po jej założeniach praktycznych. Używane w niej są ruchy horyzontalne oraz parowania klingą miecza, aby odepchnąć ostrze przeciwnika w czasie ataków bocznych. Jeżeli atak jest kierowany od dołu w stronę głowy, Shii-Cho po prostu odwraca go poprzez zablokowanie trzymaną poziomo klingą miecza. Parowanie polega na poruszaniu mieczem z góry na dół, aby odepchnąć atak. W praktyce Shii-Cho korzysta jednak z ruchów skośnych, które mogą być wykonane szybciej, niż idealne pozycje prostopadłe. Pierwotnie w Shii-Cho koncentrowało się na atakach w sun djem, punkt syku umożliwiający wytrącenie przeciwnikowi broni lub zniszczenie jej, jednak w późniejszych czasach częściej brano pod uwagę możliwość uśmiercenia oponenta. Wszystkie podstawowe techniki ataku, parowania i ciosów treningowych innych Form mogą być wyprowadzone z techniki Shii-Cho. Dzieli ona bowiem ciała walczących na sześć sfer, na podstawie których posługujący się nią Jedi konstruuje atak lub obronę. Te sfery to: 1. Głowa 2. Prawa ręka i bok 3. Lewa ręka i bok 4. Plecy 5. Prawa noga 6. Lewa noga Najprawdopodobniej Shii-Cho jako jedyna technika posiada wariant walki biczem świetlnym. Forma Makashi Makashi, czyli technika walki najbardziej zbliżona do fechtunku i szermierki, powstała jako odpowiedź na założenia Drugiej Formy, na zasadzie alternatywy dla Shi-Cho. Technika ta była stylowa, elegancka, zabójcza; sun djem przestało być podstawowym celem walki. Makashi to technika niemal bezkonkurencyjna, jeśli chodzi o pojedynki. Opiera się ona o wysoką precyzję i finezję wykorzystania ostrza, natomiast zawodzi w walce na dystans, dostosowana jest bowiem do pojedynków jeden na jednego. Podstawowy trening w tej technice zakładał optymalne opanowanie broni, wykorzystywał fakt, iż ostrze miecza świetlnego nie miało masy, a także wprowadzał wachlarz cięć i kontr, który przy umiejętnym zastosowaniu był niemal nie do powstrzymania. Forma Soresu Soresu charakteryzuje się niemal taneczną choreografią ruchów. Dostosowana jest przede wszystkim do wykorzystania w obronie, w szczególności przed wiązkami zblasterów i innej broni palnej i miotanej, choć sprawdza się również w defensywnej szermierce, a przez lata została udoskonalona na tyle, że wielu Jedi wybrało ją jako swój podstawowy styl walki. Korzystający z Soresu Jedi zespala się z Mocą i wyczekuje ataku, aby go odbić lub skierować przeciw napastnikowi. Soresu jest idealna do blokowania i parowania wszelkich ataków, doskonała, jeśli chodzi o odbijanie laserowych błyskawic, a także, po dłuższym szkoleniu, zdolna wykorzystać błędy w niemal każdej innej technice na swoją korzyść (może nie licząc Makashi). Maksymalizuje ona zdolności obronne dzięki zastosowaniu ciasnych i wydajnych ruchów, które chronią praktycznie całe ciało. Warto nadmienić, że technika ta - umiejętnie zastosowana - pozwalała na opanowanie fechtunku przy użyciu podwójnego miecza świetlnego.
Forma Ataru Ataru było techniką dynamiczną i skoczną, wykorzystującą szybkość przeciwko sile. Wymagająca ogromnej kondycji fizycznej i wytrzymałości, Ataru stawiała na uniki i celne cięcia, mające zdekoncentrować i unieszkodliwić przeciwnika. Specjalistami od Ataru, byli ci Jedi, którzy wykorzystywali swoją naturalną szybkość, giętkość czy niewielki wzrost, rekompensując jednocześnie relatywnie niewielką siłę fizyczną, a także tacy, dla których finezja i szybkość walki miała większe znaczenie, niż rozbudowana obrona czy też nader silny atak. Ataru zakładała bowiem częste i szybkie ataki i daleko posuniętą akrobatykę podczas walki. Forma Shien Shien była pierwszą techniką realizującą założenia Formy Piątej, jaka powstała, chociaż jej późniejsza historia jest nieco zagmatwana. Wymyślona jako agresywny odpowiednik Soresu, stawiała ona na siłę i ofensywne, szerokie ruchy ostrzem. Shien była bardzo popularna wśród ambitnych i wyróżniających się siłą fizyczną użytkowników Mocy, jako względnie prosta do opanowania dzięki zastąpieniu finezji przez walory fizyczne. W pierwotnym założeniu Shien była zatem techniką odpowiednią dla tych, którzy uważali Soresu za zbyt pasywną, a Makashi mało praktyczną. Przeznaczona do walki z bronią dystansową, nie sprawdzała się w szermierce, co wyraźnie widać w pojedynku Anakina z Dooku. Jej szermierczym odpowiednikiem było Djem So. Ciekawym elementem używania techniki Shien było trzymanie miecza świetlnego odwrotną stroną. Forma Niman Niman był techniką korzystającą w założeniach z dorobku wcześniejszych Form (konkretnie Pierwszej, Drugiej, Czwartej i Piątej), realizując założenia idealnej równowagi między atakiem a obroną, które legły u podstaw Formy Szóstej. Zamiłowanie do równowagi sprawiło, że często określano tę technikę jako styl dyplomatyczny, która potem wpłynęła na postrzeganie Nimanu jako techniki charakterystycznej dla dyplomatów właśnie. Warto zauważyć, że ostrożne obchodzenie się z mieczem, które charakteryzowało Niman, służyło jako podstawa do walki dwoma mieczami świetlnymi i wielu rycerzy Jedi uczyło się tej techniki, by móc opanować możliwość walki dwoma ostrzami, jednak rzadko kiedy dochodzili w niej do mistrzostwa. Ponadto w wersji na jeden miecz Niman stał się w swoim czasie wysoce nieefektywny (zapewne przez zbytnio eksponowany w trakcie szkolenia aspekt defensywny), czego dowodem może być fakt, iż nikt z walczących tak rycerzy nie przetrwał bitwy o Geonosis.

CIEKAWOSTKI PRZYRODNICZE - Króliki i zające

1. Jak odróżnić zająca od królika? 2. Dlaczego królik ma biały ogon? 3. Dlaczego biegnące zające wykonują skoki? 4.Dlaczego nie można dotykać małych króliczków? 5. Dlaczego królik kryje się w norze?
1. Zając ma dłuższe uszy i prowadzi inny tryb życia. Króliki kopią nory w ziemi, gdzie zamieszkują całymi koloniami. Zające są samotnikami i odpoczywają w małych zagłębieniach w ziemi. 2. Królik ma biały ogon, ponieważ w razie niebezpieczeństwa może się nim komunikować z resztą kolonii. Króliki porozumiewają się również wystukując stopami rytmy na ziemi, zgrzytając zębami, a także zapachem. 3. Zające w czasie biegu podskakują, ponieważ gdyby skakały w linii prostej, to lisy czy psy mogłyby je łatwiej złapać. Na szczęście króliki skaczą to na prawo to na lewo i rzadko zostają złapane. Króliki mają oczy z boku głowy, więc wiedzą bez odwracania się, czy są nadal gonione. 4. Nie można dotykać małych króliczków, ponieważ królicza mama wyczuwa zapach swojego maleństwa. Gdy dotkniemy takiego małego króliczka, to jego mama będzie myślała, że to nie jej młode i pożera je żywcem. 5. Króliki nie lubią daleko uciekać przed niebezpieczeństwem, więc budują nory, w których chowają się i zarazem mieszkają. Zające – kuzyni królików są większe i szybsze. Ścigany zając może biec nawet z prędkością 70 km/h! Króliki, chociaż rodzą się ślepe i pokryte tylko cienkim futrem, już po trzech i pół miesiąca mogą zostać rodzicami. Samica królika może wydać rocznie na świat 30 małych! Samiec zająca to gach, a samica – zajęczyca.
Przygotowała Dominika Motyka kl. 1A

NOWOCZESNE TECHNIKI UCZENIA SIĘ

"Uczenie się" jest terminem powszechnie używanym. W życiu codziennym posługujemy się nim zazwyczaj na oznaczenie sytuacji, w której ktoś przyswaja sobie jakieś wiadomości lub umiejętności. "Uczenie się" jest wówczas określeniem czynności podejmowanej przez człowieka, by się czegoś nauczyć. Tak najczęściej rozumieją ten termin pedagodzy, a także niektórzy psycholodzy. Inni rozumieją przez "uczenie się" czynność, w wyniku którego utrwala się doświadczenie osobnika, następują zmiany w jego osobowości. Na zadane uczniom pytanie, czy lubisz się uczyć? zdecydowana większość odpowiada nie. Natomiast na pytanie, czy wiesz jak się uczyć? odpowiedzią jest milczenie, zastanowienie, zaciekawienie.Wiedza dzieci na ten temat jest co najmniej znikoma, a właściwie żadna, sprowadzana zazwyczaj do wyuczonej z konkretnych przedmiotów i uczenia się na pamięć zadawanego materiału. A przecież uczenie się to nie tylko zapamiętywanie podanych informacji czy nabywanie nowych umiejętności, a już na pewno nie tak popularne wśród uczniów "wkuwanie". Zapamiętywanie jest rodzajem zadania, a posługiwanie się pamięcią jest umiejętnością, której niestety uczniowie nie posiadają. Trudno mówić o "poszerzaniu" pamięci, lecz doskonalenie metod uczenia się wydaje się być uzasadnione, ponieważ najczęstszym powodem rzeczywistych trudności zapamiętywania jest nie tyle słabość pamięci, trudny materiał, skomplikowana osobowość nauczyciela co brak umiejętności skutecznego posługiwania się nią. Uczniowie w większości mierzą efektywność swojego przygotowania do sprawdzianu czy egzaminu ilością czasu spędzonego nad książkami. Z sytuacją taką spotkał się każdy nauczyciel stawiając negatywną ocenę uczniowi, który broniąc się przed nią wskazywał jak wiele czasu poświęcił na naukę tego materiału. A przecież nie ilość czasu lecz jakość pracy świadczy o efektywności uczenia się, czego uczniowie ze zrozumiałych względów nie wiedzą. Skuteczne posługiwanie się pamięcią nie dotyczy tylko uczenia się w szkole. Nie można zapominać, że pamięć jest warunkiem wszystkich umysłowych procesów, a to czego dzieci nie nabywają w szkole to umiejętności posługiwania się nią w skuteczny, stosunkowo szybki i trwały. Powstają zatem pytania, czy możliwa jest zmiana obecnego stanu rzeczy? Czy można spowodować by uczniowie poświęcili na naukę znacznie mniej czasu i jednocześnie pracowali efektywniej i z przyjemnością? Okazuje się, że spowodowanie takiej zmiany jest możliwe, ponieważ metody skutecznego uczenia się są stosowane z powodzeniem przez wiele osób, niestety szkoda, że nie znalazły one miejsca w szkolnej edukacji. Dziś sytuacja uczniów przypomina sytuację kierowcy samouka przystępującego do egzaminu na prawo jazdy- skutek jest wiadomy. Dlaczego nikt nie próbuje tego sposobu nauki?, pomimo że dla wszystkich wydaje się to oczywiste tak samo jak to, że uczniowie idą do szkoły i uczą się choć nikt nie mówi im w jaki sposób mają to zrobić. Mimo iż, jak przyznają uczeni, cała dzisiejsza wiedza na temat mózgu stanowi najprawdopodobniej 1% tego co zostało jeszcze do poznania to i tak jest to już wystarczająco dużo by wiedzę tę wykorzystać w edukacji. Ostatnie piętnaście lat to odkrycia, które pozwalają nam stwierdzić, że posiadamy jakby dwa mózgi odpowiedzialne w równym stopniu za różne formy aktywności umysłu. Dziś wiadomo, że każda z półkul mózgowych zawiaduje odmiennymi rodzajami aktywności umysłu, a połączone są one wysoce skomplikowaną siecią włókien nerwowych. U większości ludzi lewa półkula odpowiada za myślenie logiczne, słownictwo, zdolność do analizowania, linearność, myślenie abstrakcyjne, natomiast prawa półkula to wyobraźnia, marzenia, świadomość przestrzeni, postrzeganie rozmiarów, postrzeganie całościowe. To właśnie dzięki współdziałaniu półkul mózgowych znacznie efektywniejsze wykorzystanie potencjału zawartego w umyśle jest możliwe. Przyglądając się pracy uczniów odnosi się wrażenie jakby wykorzystywali przede wszystkim lewą półkulę, natomiast prawą w znikomym stopniu, a przecież od dawna intrygował ludzi fenomen geniuszu wielkich uczonych, choćby ostatniego wieku Einsteina, Picassa. Pozornie wydawać by się mogło, że swoją genialność Einstein zawdzięczał fenomenalnie pracującej lewej półkuli, a Picasso prawej. Tymczasem wiemy dziś, że pasją Einsteina były gry wyobraźni, a teorię względności odkrył dzięki przekroczeniu granic logiki, wyobraźni, syntetycznej pracy półkul mózgowych. Innym niepodważalnym fenomenem był Leonardo da Vinci, którego mózg, jak można przypuszczać pracował w fascynująco syntetyczny sposób, umożliwiając robienie mu tego czego przeciętni ludzie nie byli w stanie osiągnąć, był utalentowany w wielu sprzecznych ze sobą dziedzinach życia. Wydaje się, że dziś gdy mówimy o posiadanych zdolnościach, talentach uczniów wciąż przejawimy tendencję do myślenia o dominującej roli jednej z półkul. Przyglądając się dzisiejszym systemom edukacji można odnieść wrażenie, że nie nadążają one za osiągnięciami naukowymi co wpływa na ograniczenie potencjalnych zdolności uczniów. Odkrycia dotyczące pracy umysłu bez wątpienia otwierają nowe możliwości w sferze uczenia się. Nasz mózg zdolny jest do wykonywania niewspółmiernie bardziej skomplikowanych funkcji niż to dotychczas uważaliśmy za możliwe. Rzecz w tym, by pozwolić umysłowi pracować w optymalny dla niego sposób, mimo iż tak niewiele wiemy na temat funkcjonowania posiadanego przez nas biokomputera, i w tak znikomym stopniu wiedza ta jest wykorzystywana w oświacie na całym świecie. Po to by uczniowie mogli pracować efektywniej, a nauka sama w sobie stała się zajęciem przyjemnym czy interesującym konieczne jest nauczenie ich jak się uczyć. Między innymi do sposobów efektywniejszego przyswajania wiedzy można zaliczyć: mnemotechniki, notowanie nielinearne, czy szybkie czytanie. Michał Wróblewski Ia

Znaczenie imion

Wydaje mi się, że nikt nie przejmuje się tym co znaczy jego imię, ale może warto dla zwykłej rozrywki się o tym dowiedzieć. Postanowiłam przedstawić tutaj znaczenie najbardziej popularnych imion , może właśnie twoje imię znaczy coś zabawnego, zobacz tutaj. ADA-Jest kobietą o silnej psychice, potrafi poradzić sobie w trudnej sytuacji. Niejednokrotnie sprawia wrażenie, jakby posiadała ukryte męskie cechy. Wymarzona feministka. ADAM-Jest skryty, ma naturę nie do końca łatwą do odgadnięcia i przewidywalną. Można na nim polegać. Jednak nie każdemu poświęci swoją uwagę. ADRIAN-Jest cierpliwy i wyrozumiały dla innych, ale przede wszystkim dla siebie. W życiu chciałby być systematyczny i skrupulatny, lecz często tylko na chceniu się kończy. AGATA-Stwarza pozory groźnej, wybuchowej i nieustępliwej. Strach się do niej zbliżyć, jak do odbezpieczonego granatu! ALEKSANDRA-Trudno jej się oprzeć. W większym stopniu interesuje ją ruch niż sam cel. Ma także dar wplątywania się w beznadziejne sytuacje, z których potem trudno wybrnąć. ALICJA-Jest zdolna doprowadzić do końca najbardziej tajemne projekty. Trudno jej nie zauważyć. Posiada męską umiejętność rządzenia. ANGELIKA-Jest uosobieniem ciepła i uczciwości. To osoba szalenie rodzinna. Cechuje ją prawdomówność, poszanowanie tradycji i praworządność. BARTEK-Jest niezwykle wytrwały i konsekwentny w tym, co sobie postanowi albo co wynika z jego obowiązków. Do celu dochodzi za wszelką cenę, nieraz siłą. DAMIAN-Niezwykle aktywny w każdej dziedzinie życia. Wierzy, że powinien podjąć jakąś doniosłą misję lub odegrać dziejową rolę. DANIEL-To mężczyzna niezwykle zrównoważony i opanowany. Potrafi skrywać swoje emocje. Wszelkie niepowodzenia przysłania maską uśmiechu i humoru. DAWID-Dynamiczny, aktywny, trochę egoista, a trochę marzyciel. Jest zbyt zakochany w sobie, aby wielką czułością darzyć kogoś innego. DOMINIKA-Osoba o tym imieniu ma silną empatię. Posiada męską umiejętność rządzenia. Jest obiektywna, pewna siebie. FILIP-Często sprawia wrażenie, jakby przybywał z innego świata. Ma żywą intuicję. JAKUB-Na ogół jest aktywny i ruchliwy. Pragnąłby zawojować cały świat. JULIA-Jest uwodzicielska, pełna majestatu i wdzięku, skryta, trochę nieśmiała. Unika kontaktu ze światem, z tłumem, jest trochę dzika. KACPER- Jest niezależny i z zasady nie zgadza się z opinią większości. Wyróżnia się rozwagą, przebiegłością i sprytem życiowym. KAMIL-Zawsze pełen lęku, napięty, gotowy do ucieczki. Ten niepokój kształtuje jego charakter. KAROLINA-Unika kontaktu ze światem, z tłumem, jest trochę dzika. Robi wszystko, aby nie ujawnić swej woli. LAURA-Jej główną zaletą jest umiejętność rozwiązywania w parę minut każdego problemu. Znacznie bardziej ufa swym przemyśleniom, niż intuicji. MAJA-Czasami wykazuje brak poczucia rzeczywistości. Powinna patrzeć bardziej realnie na świat. MARTA-Kobieta o tym imieniu jest silna psychicznie i fizycznie. Nie lęka się przeszkód i trudów życiowych. MATEUSZ-Typ osobowości niezwykle dynamicznej, pobudliwy, bardzo szybko reagujący. Cechuje go duża ruchliwość, ciekawość ludzi i spraw oraz ogromne poczucie sprawiedliwości. MICHAŁ-Jest przeświadczony, że życie powinno toczyć się wokół niego. Na wszelkie sprawy patrzy poprzez pryzmat własnej osoby. NATALIA-Została stworzona do odgrywania znacznej roli w życiu. Ma duże ambicje i nie mniejsze możliwości. PATRYCJA-To typowa ekstrawertyczka o bardzo dużej pobudliwości, szalenie aktywna, nieufna jak lis. PAULINA-Osobowość tej kobiety jest stałą grą pozorów. Z jednej strony dumna, wręcz pogardliwa, z drugiej zaś niespokojna, znerwicowana i pełna obaw. SZYMON-To natura nieposkromiona. Unika wszelkich zasad, kodeksów i wszystkiego, co ograniczałoby go w swobodzie działania. Na pozór poważny, cierpliwy i dociekliwy. WERONIKA-Ma niełatwy charakter. Potrafi trzymać dyscyplinę i wymagać, a wymaga wiele od siebie,ale też od innych. WIKTOR-Dobrze czuje się w swojej skórze. Żyje swoim rytmem. WIKTORIA-Sprawia wrażenie zagubionej w bieżących problemach. Nie działa pochopnie, nie wpada w panikę. Klaudia Turbaczewska kl. Ia

TOLERANCJA

135 wpis Drogi Pamiętniczku! Po raz kolejny mam objawy łuszczycy, a co za tym idzie – odizolowanie. Bardzo dzieżko mi się z tym żyje. Chciałam pobawić się z moją rówieśniczką, lecz ona zauważyła moje zmiany na dłoniach, kiedy sięgałam po piłkę. Od razu pod pretekstem pójścia na obiad zostawiła mnie samą. Wróciłam do domu. Wzięłam telefon i napisałam do niej pytanie:''Dlaczego nagle musiałaś iść?'' Odpisała:''Nie chciałam się zarazić.'' Na co ja:''Ale to nie jest choroba zakaźna!'' Odpowiedziała:''Wolę nie ryzykować.Pa.'' W taki sposób skończyła się nasza znajomość i rozmowa. Humor mi się pogorszył. Poczułam się samotna. Dlaczego akurat ja muszę mieć taką tragiczną chorobę... Mama woła na obiad, lecz ja nie wstanę z łóżka. Mam w sobie za dużo smutku i rozpaczy. Raz chcę płakać, po czym krzyczeć na całe gardło. Mama niestety nie widzi mojego cierpienia. Tata ciągle w pracy, jak zawsze. Pewnie wróci znów o 22.00 kiedy już będę spała, o ile w ogóle dzisiaj zasnę. Niestety u nikogo nie mam wsparcia. A może jednak mam, lecz go nie umiem dostrzec? Wątpię... Pogram na komputerze. To mnie trochę zrelaksuje i może choć na chwilę zapomnę o swoim nieszczęściu. W pewnej chwili zobaczyłam reklamę o takiej treści: "Masz problem z łuszczycą? Jeśli chcesz się go pozbyć, wystarczy podejść do apteki Buchalter na ul. Kuśnierskiej 50. Ilość zestawów ograniczona. Zapraszamy." Pomyślałam, że dzięki temu preparatowi uda mi się pozbyć problemu. Jutro z samego rana pójdę do tej apteki! Kończę pamiętniczku. Muszę się wyspać. Na razie... 136 wpis Dzień dobry! Już od 6.30 jestem na nogach. Szybko zjadłam śniadanie, ciepło się ubrałam i popędziłam do t e j apteki. Za wszelką cenę muszę zdobyć ten lek! Wskoczyłam na rower i ile mam sił w nogach, pedałowałam, aby jak najszybciej zdążyć na siódmą. A tak z innej beczki: ciekawi mnie to czy rodzice zauważą, że mnie nie ma? Jestem już w domu. Nie mogę sie doczekać kiedy użyję tego leku! Czy przyniesie widoczne efekty? Nie wiem, to się jeszcze okaże. Na opakowaniu jest napisane: "Pędzelkiem nałóż preparat na zmianę skórną. Po tygodniu plama zniknie. Aby choroba nie nawracała firma Bauer poleca krem do ciała... ". Nie miała ochoty już dalej czytać ulotki dołączonej do opakowania. Myślałam tylko o tym jak będę wyglądać, kiedy pojawią się pierwsze efekty leczenia. Od razu nałożyłam lekarstwo. Momentalnie poczułam się lepiej psychicznie i fizycznie, bo przestało mnie swędzieć i pomyślałam sobie, że już blisko jestem swojego celu. Mama ponownie woła na obiad, a ja tym razem biegnę na niego w podskokach. Miałam tyle pozytywnej energii, że posprzątałam u siebie w pokoju i radosna położyłam się spać. Uważam, że to najszczęśliwszy dzień w moim smutnym życiu. Odzyskałam nadzieję na to, że w końcu przestanę być dla innych tylko problemem i pośmiewiskiem, a stanę się normalną dziewczyną. Czekam na efekty. Są to fragmenty pamiętnika mojej koleżanki, która kiedyś postanowiła mi wyjawić całą prawdę o sobie. Pamiętam jak bardzo poruszyło mnie jej wykluczenie z grupy najbliższych. Ze swoim problemem została sama. Na nikogo nie mogła liczyć. Zaimponował mi jednocześnie jej upór w dążeniu do celu, który sobie postawiła. Chciała za wszelką cenę wyleczyć się. Nie było jej łatwo, bo ciągle była poniżana i ignorowana przez swoich rówieśników. Dopiero wtedy zrozumiałam, że efekty tego odizolowania to między innymi: rozpacz, depresja, brak komunikacji ze społeczeństwem. Wiem że nie powinno się oceniać nikogo tylko po wyglądzie zewnętrznym , bo może to kogoś bardzo urazić. Wiele osób spośród nas choruje na różne choroby. Bywa tak, że są niewidoczne, ale czasami ich skutki możemy zaobserwować w wyglądzie człowieka, czy rozpoznać w jego zachowaniu. Często wtedy chora osoba pozostaje sama. Krąg jej znajomych zmniejsza się i zdarza się, że nie ma obok niej nikogo. Nie róbmy tego. W takich trudnych chwilach to właśnie opieka i zainteresowanie ze strony najbliższych podtrzymują chorą osobę na duchu i dają jej siłę do walki z chorobą. Nie odsuwajmy się na bok. Nie udawajmy, że to nie jest nasz problem. Przecież zachorować może każdy z nas i nie ma na to reguły. Najczęściej boimy się tego, żeby nie zarazić się od chorego. Nie znając choroby można się pomylić z rozpoznaniem czy jest zakaźna, czy nie. To strasznie smuci osobę chorą i odbiera jej siły do walki. Współcześni ludzie, osób innych od siebie w ogóle nie akceptują i odrzucają ze względu na to, że ich nie znają, nie rozumieją, a najczęściej nie mają wiedzy na temat problemu z jakim się stykają.Uważam że powinny być prowadzone specjalne spotkania np. w szkole na temat chorób i możliwości zarażenia się nimi. Może to spowodowałoby, że reakcja na chorą osobę będzie polegała na tym, że otrzyma ona od nas wsparcie i zrozumienie, a nie odrzucenie. Znam panią, która swoim zachowaniem daje dobry przykład zachowania się współczesnego człowieka. Jest to pani, która prowadzi grupę harcerzy. W tej grupie jest chłopak, który z dnia na dzień zachorował na zapalenie opon mózgowych. Niestety, wszczyscy jego koledzy odsunęli się od niego z powodu tej choroby. Została jednak przy nim ta pani, opiekunka grupy, która pomagała mu w trudnych chwilach. Jej postawa stała się dla mnie przykładem do naśladowania, jej zachowanie i poświęcenie jest wzorem dla innych. Uważam, że miarą wartości człowieka są właśnie takie postawy. Bycie blisko i wspieranie innych w kłopocie najczęściej nie wymaga ogromnych poświęceń. Drobny gest, uśmiech czy chwila spędzona na zabawie są najlepszym lekarstwem. Różnimy się między sobą kolorem skóry, włosów, wzrostem, wagą, ale to nie powinno przeszkadzać nam w nawiązywaniu prawdziwych relacji między sobą. Każdy człowiek to następne odkrycie, doświadczenie innych emocji. Każdy z nas ma swoje problemy, swoje Himalaje, które zdobywa każdego dnia. Będzie znacznie łatwiej zdobywać je wspólnie. Należy być otwartym na problemy innych, także na to, co niepodobne do naszego. Weronika Włodarczyk KL. Ia

Moje pierwsze trzy miesiące w nowej szkole

1 września 2015r. z bijącym sercem poszedłem pierwszy raz do nowej szkoły. Przydzielono mnie do klasy, w której nie znałem żadnej koleżanki, ani kolegi. Zastanawiałem się jak tu będzie, czy znajdę kolegów i jacy będą nauczyciele. Każdy podchodzi do tego inaczej, jednym było to obojętne, bo chcieli iść do nowej szkoły, a ja byłem pełen obaw, bo wyszedłem z bardzo fajnej klasy. Pierwsze tygodnie mijały na poznawaniu się. My poznawaliśmy nauczycieli, a oni nas. W klasie podchodziliśmy do siebie bardzo nieufnie i z dystansem. Każdy obserwował wszystkich i wszystko co się działo w szkole. Ja też, dokładnie przyglądałem się zachowaniu otaczających mnie osób. Po miesiącu wiedziałem już, że będzie dobrze. Jeśli chodzi o klasę to wszyscy się rozkręcili. Każdy z nas znalazł sobie jakąś koleżankę lub kolegę. Lubimy się! Żartujemy, a co najważniejsze nikt się nie śmieje, jeśli komuś coś nie wyjdzie. Jeśli ktoś jest chory, nie ma problemu z pożyczeniem zeszytów. Moim zdaniem klasa jest ambitna i dobrze się uczymy. Nauczyciele od początku dużo zadają i są wymagający. Nikt nie ma taryfy ulgowej, ale choć byśmy woleli więcej luzu, dajemy jednak radę, a to nas zmusza do systematycznej nauki i mobilizuje do porządnej pracy. Szkoła jest nieduża, co pozwoliło mi poznać kolegów również z innych klas. Myślę, że ten początkowy strach miał wielkie oczy. Tyle się zawsze słyszy złych opinii, które nie zawsze się potwierdzają. Dzisiaj wiem, że to gimnazjum to dobry wybór. Nauczyciele dbają o porządek i bezpieczeństwo zarówno na lekcjach jak i przerwach. Czuje się tu świetnie!!! W.K.Ib