UŚMIECHNIJ SIĘ

UŚMIECHNIJ SIĘ

niedziela, 28 lutego 2016

Jak skutecznie się uczyć?

Podstawą efektywnego i skutecznego uczenia się jest przede wszystkim chęć do nauki. Pozytywne myślenie, zapał w dążeniu do celu, uważne słuchanie i koncentracja na lekcji umożliwi przyswojenie jak największej części materiału. Oto kilka porad: 1. Po przyjściu do domu jak najszybciej zjedz ciepły posiłek i zajmij się lekcjami - posiłek doda ci energii, a po przyjściu do domu nie stracisz dużo czasu na przypominanie materiału. 2. Spokój i koncentracja przy pracy daje widoczny efekt w postaci pozytywnych ocen – pamiętaj o tym. 3. Czyste biurko i okolica wokół niego to uporządkowany i spokojny umysł. 4. Postaraj się na własny sposób tłumaczyć informacje z zajęć szkolnych, szybciej je zapamiętasz. Możesz użyć notatek w formie: – mapy myśli, – wymyślonych przez siebie rymowanek z materiałem do zapamiętywania, – tabeli, schematu lub wykresu, – cytatów na temat pracy, – streszczenia lub wymyślonego przez siebie żartobliwego opowiadania. Mam wielką nadzieję, że choć trochę wskazałam wam jak należy pracować, aby nie mieć problemów z nauką i jej zapamiętywaniem. Wiecie już jak skutecznie się uczyć. Powodzenia!
Weronika Włodarczyk kl.IA

Pechowy piątek trzynastego

Iga Kwas kl. IB
Podobno strach przed trzynastką wywodzi się już ze starożytnej Babilonii. Według Babilończyków ład i porządek świata opierał się na liczbie dwanaście. 12 miesięcy w roku, 12 godzin dnia i nocy oraz 12 znaków zodiaku stanowiło harmonię. Pojawienie się trzynastki wszystko niszczyło. Liczba ta oznaczała chaos. Burzyła równowagę wszechświata. Również starożytni Egipcjanie odczuwali strach przed tą liczbą. Na trzynastostopniowej drabinie wiodącej do wieczności, trzynasty szczebel symbolizował bowiem śmierć. Nawet w starożytnym Rzymie istniała zła sława trzynastki, w idy marcowe zasztyletowano rzymskiego wodza Juliusza Cezara, a ,,id” w kalendarzu rzymskim oznaczało trzynasty dzień miesiąca. Zła sława trzynastki wzięła się również z historii chrześcijaństwa. Trzynastkę bowiem obarczono winą za wszystkie nieszczęścia jakie spotkały chrześcijan. Zaczęło się od ostatniej wieczerzy Jezusa Chrystusa w której trzynastym uczestnikiem był Judasz, a ukrzyżowanie Chrystusa odbył się w piątek. Również w piątek trzynastego 1307 roku doszło do wymordowania templariuszy przy współudziale ówczesnego papieża Klemensa V. Także dla naszego papieża Jana Pawła II trzynastka okazała się pechową liczbą. To właśnie 13 maja 1981 roku doszło do zamachu na Jana Pawła II. Z fobią piątku trzynastego wiążą się również daty narodzin złych ludzi. 13 lipca 1821 roku urodził się Nathan Bedford Forrest, współzałożyciel Ku Klux Klanu, nękającego i mordującego czarnych obywateli Ameryki. Z tą datą wiążą się również niezapomniane katastrofy samolotów, takich jak np. trzynastego października 1972, kiedy to samolot Fairchlid FH-227, przewożący na swym pokładzie drużynę rugbystów wraz z ich rodzinami rozbił się w Andach. Uratowało się tylko 16 po 72 dniach walki o przeżycie. Niespodziewane kataklizmy związane były również z tą datą. 13 listopada 1970 roku w wybrzeżach Bangladeszu uderzył najpotężniejszy cyklon w XX wieku. Zginęło wtedy 500 tysięcy osób. W tym dniu zdarzyły się również takie pechowe zdarzenia jak: krach na nowojorskiej giełdzie - 13 października 1989 roku, atak wirusa komputerowego ,,Jeruzalem’’ 13 stycznia 1989 roku w Wielkiej Brytanii, zatonięcie statku wycieczkowego 13 stycznia 2012 roku w Toskanii, W przyszłości data ta również zapowiada wydarzenia budzące niepokój. W piątek 13 kwietnia 2029 roku asteroida minie Ziemię w odległości około 38000 km. Będzie to pierwsza tak duża asteroida, która minie Ziemię w tak bliskiej odległości.

Karnawał

Początki karnawału wywodzą się ze starożytnej Grecji. Było to trzydniowe święto symbolizujące łączność świata żywych i umarłych. Ustrojeni w wianki ludzie przy tańcach i śpiewie pili wino i składali w ofierze gotowane ziarna zbóż. W czasach współczesnych karnawał rozpoczyna się w dniu Trzech Króli, a kończy się we wtorek przed Środą Popielcową, będącej początkiem Wielkiego Postu.
W każdym kraju panują inne zwyczaje karnawałowe. Podczas najsłynniejszego karnawału świata odbywającego się w Rio de Janeiro w Brazylii w paradzie poruszającej się ulicami miasta najsłynniejsze szkoły samby pokazują umiejętności swoich najlepszych tancerzy, walcząc w ten sposób o tytuł najlepszej. Karnawał w Rio słynie jeszcze z pięknych, drogich i skąpych strojów, na które są poświęcane czasami oszczędności całego roku. W Oruro w Boliwii (Ameryka Płd.) kulminacją zabawy jest polewanie się wszystkich wodą i pryskanie pianką w sprayu. W Santa Cruz na Teneryfie ma miejsce bitwa na najpiękniejszy strój, a impreza kończy się pogrzebem kilkumetrowej papierowo-drewnianej sardynki. Jest ona spalona nad brzegiem oceanu symbolizując tym samym koniec zimy. Najpopularniejszy karnawał w Europie odbywa się w Wenecji. Zabawę otwiera huczny pochód przebierańców, a kończy „ lot Turka”, czyli popis akrobaty wspinającego się na bazylikę św. Marka z przyczepionymi do pleców skrzydłami, a potem opuszczającego się z góry i rzucającego na zebrane tłumy tysiące konfetti. Karnawał w Binche w Belgii został wpisany na listę dziedzictwa UNESCO. Sześciuset identycznie ubranych w surduty mężczyzn z woskowymi maskami na twarzach obrzuca tłum pomarańczami, co jest symbolem szczęścia . W szwajcarskiej Bazylei przy poświacie kilkumetrowych latarni niesionych przez uczestników rusza pochód przebierańców: stare ciotki, pajace, błazny i wieśniacy z czerwonym nosem i strzechą na głowie. Potem odbywają się satyryczne scenki i spektakle ironizujące znane osoby lub aktualne wydarzenia. To tylko kilka przykładów jak potrafią się bawić ludzie na całym świecie. W Polsce starodawne kuligi, przebierane maskarady i biesiady do samego rana ograniczono wyłącznie do ostatków. Wtedy to ludzie zaczynają się bawić. W tłusty czwartek objadają się pączkami, a kończą tzw. „śledzikiem” we wtorek przed Środą Popielcową. Miłosz Leśniewski 1B

niedziela, 20 grudnia 2015

ZARAZ ŚWIĘTA

GWIEZDNE WOJNY - FORMY WALKI

Pierwotnie Shii-Cho była techniką walki przewidzianą na zwykłe miecze (jej historia sięga bowiem czasów Pierwsze Wielkie Schizmy ), co widać po jej założeniach praktycznych. Używane w niej są ruchy horyzontalne oraz parowania klingą miecza, aby odepchnąć ostrze przeciwnika w czasie ataków bocznych. Jeżeli atak jest kierowany od dołu w stronę głowy, Shii-Cho po prostu odwraca go poprzez zablokowanie trzymaną poziomo klingą miecza. Parowanie polega na poruszaniu mieczem z góry na dół, aby odepchnąć atak. W praktyce Shii-Cho korzysta jednak z ruchów skośnych, które mogą być wykonane szybciej, niż idealne pozycje prostopadłe. Pierwotnie w Shii-Cho koncentrowało się na atakach w sun djem, punkt syku umożliwiający wytrącenie przeciwnikowi broni lub zniszczenie jej, jednak w późniejszych czasach częściej brano pod uwagę możliwość uśmiercenia oponenta. Wszystkie podstawowe techniki ataku, parowania i ciosów treningowych innych Form mogą być wyprowadzone z techniki Shii-Cho. Dzieli ona bowiem ciała walczących na sześć sfer, na podstawie których posługujący się nią Jedi konstruuje atak lub obronę. Te sfery to: 1. Głowa 2. Prawa ręka i bok 3. Lewa ręka i bok 4. Plecy 5. Prawa noga 6. Lewa noga Najprawdopodobniej Shii-Cho jako jedyna technika posiada wariant walki biczem świetlnym. Forma Makashi Makashi, czyli technika walki najbardziej zbliżona do fechtunku i szermierki, powstała jako odpowiedź na założenia Drugiej Formy, na zasadzie alternatywy dla Shi-Cho. Technika ta była stylowa, elegancka, zabójcza; sun djem przestało być podstawowym celem walki. Makashi to technika niemal bezkonkurencyjna, jeśli chodzi o pojedynki. Opiera się ona o wysoką precyzję i finezję wykorzystania ostrza, natomiast zawodzi w walce na dystans, dostosowana jest bowiem do pojedynków jeden na jednego. Podstawowy trening w tej technice zakładał optymalne opanowanie broni, wykorzystywał fakt, iż ostrze miecza świetlnego nie miało masy, a także wprowadzał wachlarz cięć i kontr, który przy umiejętnym zastosowaniu był niemal nie do powstrzymania. Forma Soresu Soresu charakteryzuje się niemal taneczną choreografią ruchów. Dostosowana jest przede wszystkim do wykorzystania w obronie, w szczególności przed wiązkami zblasterów i innej broni palnej i miotanej, choć sprawdza się również w defensywnej szermierce, a przez lata została udoskonalona na tyle, że wielu Jedi wybrało ją jako swój podstawowy styl walki. Korzystający z Soresu Jedi zespala się z Mocą i wyczekuje ataku, aby go odbić lub skierować przeciw napastnikowi. Soresu jest idealna do blokowania i parowania wszelkich ataków, doskonała, jeśli chodzi o odbijanie laserowych błyskawic, a także, po dłuższym szkoleniu, zdolna wykorzystać błędy w niemal każdej innej technice na swoją korzyść (może nie licząc Makashi). Maksymalizuje ona zdolności obronne dzięki zastosowaniu ciasnych i wydajnych ruchów, które chronią praktycznie całe ciało. Warto nadmienić, że technika ta - umiejętnie zastosowana - pozwalała na opanowanie fechtunku przy użyciu podwójnego miecza świetlnego.
Forma Ataru Ataru było techniką dynamiczną i skoczną, wykorzystującą szybkość przeciwko sile. Wymagająca ogromnej kondycji fizycznej i wytrzymałości, Ataru stawiała na uniki i celne cięcia, mające zdekoncentrować i unieszkodliwić przeciwnika. Specjalistami od Ataru, byli ci Jedi, którzy wykorzystywali swoją naturalną szybkość, giętkość czy niewielki wzrost, rekompensując jednocześnie relatywnie niewielką siłę fizyczną, a także tacy, dla których finezja i szybkość walki miała większe znaczenie, niż rozbudowana obrona czy też nader silny atak. Ataru zakładała bowiem częste i szybkie ataki i daleko posuniętą akrobatykę podczas walki. Forma Shien Shien była pierwszą techniką realizującą założenia Formy Piątej, jaka powstała, chociaż jej późniejsza historia jest nieco zagmatwana. Wymyślona jako agresywny odpowiednik Soresu, stawiała ona na siłę i ofensywne, szerokie ruchy ostrzem. Shien była bardzo popularna wśród ambitnych i wyróżniających się siłą fizyczną użytkowników Mocy, jako względnie prosta do opanowania dzięki zastąpieniu finezji przez walory fizyczne. W pierwotnym założeniu Shien była zatem techniką odpowiednią dla tych, którzy uważali Soresu za zbyt pasywną, a Makashi mało praktyczną. Przeznaczona do walki z bronią dystansową, nie sprawdzała się w szermierce, co wyraźnie widać w pojedynku Anakina z Dooku. Jej szermierczym odpowiednikiem było Djem So. Ciekawym elementem używania techniki Shien było trzymanie miecza świetlnego odwrotną stroną. Forma Niman Niman był techniką korzystającą w założeniach z dorobku wcześniejszych Form (konkretnie Pierwszej, Drugiej, Czwartej i Piątej), realizując założenia idealnej równowagi między atakiem a obroną, które legły u podstaw Formy Szóstej. Zamiłowanie do równowagi sprawiło, że często określano tę technikę jako styl dyplomatyczny, która potem wpłynęła na postrzeganie Nimanu jako techniki charakterystycznej dla dyplomatów właśnie. Warto zauważyć, że ostrożne obchodzenie się z mieczem, które charakteryzowało Niman, służyło jako podstawa do walki dwoma mieczami świetlnymi i wielu rycerzy Jedi uczyło się tej techniki, by móc opanować możliwość walki dwoma ostrzami, jednak rzadko kiedy dochodzili w niej do mistrzostwa. Ponadto w wersji na jeden miecz Niman stał się w swoim czasie wysoce nieefektywny (zapewne przez zbytnio eksponowany w trakcie szkolenia aspekt defensywny), czego dowodem może być fakt, iż nikt z walczących tak rycerzy nie przetrwał bitwy o Geonosis.

CIEKAWOSTKI PRZYRODNICZE - Króliki i zające

1. Jak odróżnić zająca od królika? 2. Dlaczego królik ma biały ogon? 3. Dlaczego biegnące zające wykonują skoki? 4.Dlaczego nie można dotykać małych króliczków? 5. Dlaczego królik kryje się w norze?
1. Zając ma dłuższe uszy i prowadzi inny tryb życia. Króliki kopią nory w ziemi, gdzie zamieszkują całymi koloniami. Zające są samotnikami i odpoczywają w małych zagłębieniach w ziemi. 2. Królik ma biały ogon, ponieważ w razie niebezpieczeństwa może się nim komunikować z resztą kolonii. Króliki porozumiewają się również wystukując stopami rytmy na ziemi, zgrzytając zębami, a także zapachem. 3. Zające w czasie biegu podskakują, ponieważ gdyby skakały w linii prostej, to lisy czy psy mogłyby je łatwiej złapać. Na szczęście króliki skaczą to na prawo to na lewo i rzadko zostają złapane. Króliki mają oczy z boku głowy, więc wiedzą bez odwracania się, czy są nadal gonione. 4. Nie można dotykać małych króliczków, ponieważ królicza mama wyczuwa zapach swojego maleństwa. Gdy dotkniemy takiego małego króliczka, to jego mama będzie myślała, że to nie jej młode i pożera je żywcem. 5. Króliki nie lubią daleko uciekać przed niebezpieczeństwem, więc budują nory, w których chowają się i zarazem mieszkają. Zające – kuzyni królików są większe i szybsze. Ścigany zając może biec nawet z prędkością 70 km/h! Króliki, chociaż rodzą się ślepe i pokryte tylko cienkim futrem, już po trzech i pół miesiąca mogą zostać rodzicami. Samica królika może wydać rocznie na świat 30 małych! Samiec zająca to gach, a samica – zajęczyca.
Przygotowała Dominika Motyka kl. 1A

NOWOCZESNE TECHNIKI UCZENIA SIĘ

"Uczenie się" jest terminem powszechnie używanym. W życiu codziennym posługujemy się nim zazwyczaj na oznaczenie sytuacji, w której ktoś przyswaja sobie jakieś wiadomości lub umiejętności. "Uczenie się" jest wówczas określeniem czynności podejmowanej przez człowieka, by się czegoś nauczyć. Tak najczęściej rozumieją ten termin pedagodzy, a także niektórzy psycholodzy. Inni rozumieją przez "uczenie się" czynność, w wyniku którego utrwala się doświadczenie osobnika, następują zmiany w jego osobowości. Na zadane uczniom pytanie, czy lubisz się uczyć? zdecydowana większość odpowiada nie. Natomiast na pytanie, czy wiesz jak się uczyć? odpowiedzią jest milczenie, zastanowienie, zaciekawienie.Wiedza dzieci na ten temat jest co najmniej znikoma, a właściwie żadna, sprowadzana zazwyczaj do wyuczonej z konkretnych przedmiotów i uczenia się na pamięć zadawanego materiału. A przecież uczenie się to nie tylko zapamiętywanie podanych informacji czy nabywanie nowych umiejętności, a już na pewno nie tak popularne wśród uczniów "wkuwanie". Zapamiętywanie jest rodzajem zadania, a posługiwanie się pamięcią jest umiejętnością, której niestety uczniowie nie posiadają. Trudno mówić o "poszerzaniu" pamięci, lecz doskonalenie metod uczenia się wydaje się być uzasadnione, ponieważ najczęstszym powodem rzeczywistych trudności zapamiętywania jest nie tyle słabość pamięci, trudny materiał, skomplikowana osobowość nauczyciela co brak umiejętności skutecznego posługiwania się nią. Uczniowie w większości mierzą efektywność swojego przygotowania do sprawdzianu czy egzaminu ilością czasu spędzonego nad książkami. Z sytuacją taką spotkał się każdy nauczyciel stawiając negatywną ocenę uczniowi, który broniąc się przed nią wskazywał jak wiele czasu poświęcił na naukę tego materiału. A przecież nie ilość czasu lecz jakość pracy świadczy o efektywności uczenia się, czego uczniowie ze zrozumiałych względów nie wiedzą. Skuteczne posługiwanie się pamięcią nie dotyczy tylko uczenia się w szkole. Nie można zapominać, że pamięć jest warunkiem wszystkich umysłowych procesów, a to czego dzieci nie nabywają w szkole to umiejętności posługiwania się nią w skuteczny, stosunkowo szybki i trwały. Powstają zatem pytania, czy możliwa jest zmiana obecnego stanu rzeczy? Czy można spowodować by uczniowie poświęcili na naukę znacznie mniej czasu i jednocześnie pracowali efektywniej i z przyjemnością? Okazuje się, że spowodowanie takiej zmiany jest możliwe, ponieważ metody skutecznego uczenia się są stosowane z powodzeniem przez wiele osób, niestety szkoda, że nie znalazły one miejsca w szkolnej edukacji. Dziś sytuacja uczniów przypomina sytuację kierowcy samouka przystępującego do egzaminu na prawo jazdy- skutek jest wiadomy. Dlaczego nikt nie próbuje tego sposobu nauki?, pomimo że dla wszystkich wydaje się to oczywiste tak samo jak to, że uczniowie idą do szkoły i uczą się choć nikt nie mówi im w jaki sposób mają to zrobić. Mimo iż, jak przyznają uczeni, cała dzisiejsza wiedza na temat mózgu stanowi najprawdopodobniej 1% tego co zostało jeszcze do poznania to i tak jest to już wystarczająco dużo by wiedzę tę wykorzystać w edukacji. Ostatnie piętnaście lat to odkrycia, które pozwalają nam stwierdzić, że posiadamy jakby dwa mózgi odpowiedzialne w równym stopniu za różne formy aktywności umysłu. Dziś wiadomo, że każda z półkul mózgowych zawiaduje odmiennymi rodzajami aktywności umysłu, a połączone są one wysoce skomplikowaną siecią włókien nerwowych. U większości ludzi lewa półkula odpowiada za myślenie logiczne, słownictwo, zdolność do analizowania, linearność, myślenie abstrakcyjne, natomiast prawa półkula to wyobraźnia, marzenia, świadomość przestrzeni, postrzeganie rozmiarów, postrzeganie całościowe. To właśnie dzięki współdziałaniu półkul mózgowych znacznie efektywniejsze wykorzystanie potencjału zawartego w umyśle jest możliwe. Przyglądając się pracy uczniów odnosi się wrażenie jakby wykorzystywali przede wszystkim lewą półkulę, natomiast prawą w znikomym stopniu, a przecież od dawna intrygował ludzi fenomen geniuszu wielkich uczonych, choćby ostatniego wieku Einsteina, Picassa. Pozornie wydawać by się mogło, że swoją genialność Einstein zawdzięczał fenomenalnie pracującej lewej półkuli, a Picasso prawej. Tymczasem wiemy dziś, że pasją Einsteina były gry wyobraźni, a teorię względności odkrył dzięki przekroczeniu granic logiki, wyobraźni, syntetycznej pracy półkul mózgowych. Innym niepodważalnym fenomenem był Leonardo da Vinci, którego mózg, jak można przypuszczać pracował w fascynująco syntetyczny sposób, umożliwiając robienie mu tego czego przeciętni ludzie nie byli w stanie osiągnąć, był utalentowany w wielu sprzecznych ze sobą dziedzinach życia. Wydaje się, że dziś gdy mówimy o posiadanych zdolnościach, talentach uczniów wciąż przejawimy tendencję do myślenia o dominującej roli jednej z półkul. Przyglądając się dzisiejszym systemom edukacji można odnieść wrażenie, że nie nadążają one za osiągnięciami naukowymi co wpływa na ograniczenie potencjalnych zdolności uczniów. Odkrycia dotyczące pracy umysłu bez wątpienia otwierają nowe możliwości w sferze uczenia się. Nasz mózg zdolny jest do wykonywania niewspółmiernie bardziej skomplikowanych funkcji niż to dotychczas uważaliśmy za możliwe. Rzecz w tym, by pozwolić umysłowi pracować w optymalny dla niego sposób, mimo iż tak niewiele wiemy na temat funkcjonowania posiadanego przez nas biokomputera, i w tak znikomym stopniu wiedza ta jest wykorzystywana w oświacie na całym świecie. Po to by uczniowie mogli pracować efektywniej, a nauka sama w sobie stała się zajęciem przyjemnym czy interesującym konieczne jest nauczenie ich jak się uczyć. Między innymi do sposobów efektywniejszego przyswajania wiedzy można zaliczyć: mnemotechniki, notowanie nielinearne, czy szybkie czytanie. Michał Wróblewski Ia